W 15. kolejce PlusLigi siatkarze Dafi Społem Kielce na własnym parkiecie podejmowali Jastrzębski Węgiel. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gości, a statuetkę dla najlepszego zawodnika otrzymał Salvador Hidalgo Oliva.

Pierwsza partia rozpoczęła się mocnym uderzeniem jastrzębian, którzy już na początku objęli kilkupunktowe prowadzenie. Podopieczni trenera Marka Lebedewa kontrolowali grę i cały czas powiększali swoją przewagę. Kielczanie próbowali nawiązać walkę wzmacniając zagrywkę, jednak goście w każdym elemencie byli nie do zatrzymania. Ostatecznie pierwszy set zakończył się wynikiem 25:17 dla Jastrzębskiego Węgla.

Początek drugiej partii ponownie należał do rywali (2:6). Po przerwie dla trenera Daszkiewicza kielczanie nawiązali walkę, wyprowadzali skuteczne akcje i na tablicy wyników pojawił się remis (6:6). Niestety, kolejne błędy siatkarzy Dafi Społem Kielce spowodowały, że Jastrzębski Węgiel ponownie osiągnął kilkupunktową przewagę (8:12, 10:14). Kielczanie próbowali odrabiać straty, w końcówce seta drużyny dzieliły dwa punkty (21:23), jednak doświadczeni przeciwnicy nie pozwolili sobie na wydarcie zwycięstwa i wygrali 25:22.

Od początku trzeciego seta kielczanie starali się nawiązać wyrównaną walkę z rywalem (2:3, 7:7). Do stanu 11:12 gra toczyła się punkt za punkt. Mocne zagrywki gości doprowadziły ich do objęcia prowadzenia 17:12. Podopieczni trenera Daszkiewicza po raz kolejny poderwali się do walki 14:17, jednak nie byli w stanie odeprzeć ciosów jastrzębian, którzy w końcówce zdobyli cztery punkty z rzędu i wygrali całe spotkanie 3:0.

Dafi Społem Kielce – Jastrzębski Węgiel 0:3 (17:25, 22:25, 19:25)

MVP: Salvador Hidalgo Oliva

Dafi Społem Kielce: Przemysław Stępień, Jakub Wachnik, Alexey Nalobin, Tomislav Dokić, Łukasz Łapszyński, Maksim Marozau, Mateusz Czunkiewicz (libero) oraz Maciej Pawliński, Michał Superlak, Mariusz Schamlewski, Piotr Adamski

Jastrzębski Węgiel: Maciej Muzaj, Grzegorz Kosok, Jason De Rocco, Lukas Kampa, Wojciech Sobala, Salvador Hidalgo Oliva, Jakub Popiwczak (libero)

Po meczu powiedzieli:

Dariusz Daszkiewicz, trener Dafi Społem Kielce: Mieliśmy bardzo dużo sytuacji w drugim i trzecim secie, kiedy swoją dobrą grą powodowaliśmy  problemy u przeciwnika, który oddawał nam piłkę za darmo, natomiast my nie potrafiliśmy wykorzystać kontr. To był dziś nasz największy mankament. Im prostszą piłkę dostawaliśmy od rywali, tym mieliśmy większe problemy. Potrafiliśmy rozwiązywać trudne sytuacje na boisku, chociażby w ataku na potrójnym bloku, by za chwilę pomylić się na czystej siatce. Chcąc wygrać z takim przeciwnikiem każdą taką sytuację należy bezwzględnie wykorzystać. Gdyby można mieć możliwość wycięcia dwóch, trzech akcji z każdego seta, to ten mecz wyglądałby bardzo dobrze w naszym wykonaniu. Kluczem do tego, żeby wygrać z Jastrzębskim Węglem jest wyeliminowanie Macieja Muzaja i Salvadora Hidalgo Olivy. Powiedzmy, że z Muzajem w pięćdziesięciu paru procentach nam się to udało, bo nie miał aż tylu ataków, ale grał z wysoką skutecznością, natomiast Oliva miał zdecydowanie najwięcej ataków i miał ponad 60% skuteczności. Dużo łatwiej to narysować na papierze, czy pokazać na wideo, niż zrealizować w rzeczywistości.

Maciej Pawliński, kapitan Dafi Społem Kielce: Duża siła ognia, świetny rozgrywający, na pewno mają na boisku dużo więcej pewności siebie od nas. Dzisiaj to my popełniliśmy więcej błędów i przegraliśmy. Mamy całą drugą rundę, żeby udowodnić kibicom i sobie samym, że potrafimy grać i odbudować naszą pozycję w tabeli.

Mateusz Czunkiewicz, libero Dafi Społem Kielce: Na konferencji przed meczem mówiliśmy, że nie możemy popełniać głupich błędów, a niestety takie popełnialiśmy. Z taką drużyną jak Jastrzębski Węgiel takie błędy są niewybaczalne. Lukas Kampa z Salvadoerm Hidalgo Olivą grają szybką, fenomenalną siatkówkę i ciężko ich zatrzymać. Może Oliva nie ma wysokich parametrów fizycznych, nie uderza trzy metry nad siatką jak Maciej Muzaj, ale radzi sobie bardzo dobrze.

Grzegorz Kosok, kapitan Jastrzębskiego Węgla: Był to dla nas bardzo ważny i cenny mecz, bo biliśmy się o pierwszą szóstkę, żeby móc zagrać w Pucharze Polski. Zrobiliśmy wszystko, żeby się skupić na tym meczu, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że wynik tego spotkania zależy głównie od naszej dobrej gry. Kielczanie mają bardzo dobry serwis. Czasami mieliśmy problem z przyjęciem piłki i wyprowadzeniem skutecznego ataku. Myślę, że drużyna z Kielc to naprawdę nie jest prosty przeciwnik, szczególnie na tej hali wszystkim gra się ciężko. Ważne było dla nas dobre wejście w ten mecz, cieszę się, że cała drużyna była skupiona od pierwszej piłki.

Maciej Muzaj, atakujący Jastrzębskiego Węgla: Po wyniku może się wydawać, ze mecz poszedł gładko. Zagraliśmy cały mecz na maksymalnym skupieniu, nie było żadnych przestojów czy braku koncentracji. W poprzednich meczach namieszaliśmy sobie w PlusLidze. To był dla nas ostatni gwizdek, żeby zakwalifikować się do Pucharu Polski i na szczęście nam się to udało. Wygraliśmy bez straty seta i jedziemy świętować Nowy Rok w dobrych nastrojach.