Już dzisiejszego wieczoru w ramach 24. kolejki PlusLigi zagrają siatkarze Dafi Społem Kielce. Przeciwnikiem podopiecznych Dariusza Daszkiewicza będzie drużyna ze Szczecina, która plasuje się na 12. pozycji w tabeli i zebrała dotychczas 25 punktów.

Jak należy zagrać z Espadonem, by móc liczyć na zwycięstwo? - Musimy wyjść i zagrać zdecydowanie lepiej niż z Będzinem czy Katowicami. Stać nas na dobrą grę, udowodniliśmy to w spotkaniu z Asseco Resovią, Łuczniczką Bydgoszcz, czy Cuprum Lubin. Kluczowa będzie tradycyjnie dobra zagrywka i przyjęcie – mówił Dariusz Daszkiewicz. - Głównym zagrożeniem w drużynie ze Szczecina jest ich atakujący, obojętnie czy będzie to Bartłomiej Kluth, czy Malinowski. Jeden i drugi stanowią o sile tego zespołu – dodaje trener. Kluczem do zwycięstwa może okazać się także zespołowość: - żeby pokonać Espadon Szczecin, trzeba zagrać dobrze w każdym elemencie. Musimy zagrać wszyscy razem, nie pojedyncze osoby, tylko jako drużyna – tłumaczy Pawliński.

Ostatni mecz w Będzinie kompletnie nie wyszedł naszym siatkarzom, którzy odnieśli dotkliwą porażkę, nie zdobywając nawet seta.  - Jesteśmy zawiedzeni naszą postawą w ostatnich meczach, bo każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo były ważne. Nie możemy rozpamiętywać ich długo, bo liga toczy się dalej, gramy teraz co trzy dni i nie ma na to czasu. Trzeba się wziąć w garść i dać z siebie wszystko. Musimy wierzyć w to, że możemy wygrać, walczyć o każdą piłkę, bo tylko w ten sposób możemy ten mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść – komentował Maciej Pawliński. - Po tych dwóch porażkach nie jest łatwo, bo liczyliśmy na jakiekolwiek punkty. Każdy musi popatrzeć na tabelę i na rozkład naszych gier. Cały czas jest szansa, że byśmy te mecze wygrali i przeskoczyli do miejsca barażowego, które pozwoliłoby nam grać dalej – dodaje trener.

Drużyna Dafi Społem Kielce ciągle zagrożona jest spadkiem z ligi. Kielczanie zamykają ligową tabelę z dorobkiem 14 punktów. - Zdajemy sobie sprawę z naszej pozycji i z tego, że na pewno będzie ciężko, ale jest jeszcze kilka meczów do rozegrania i punktów do zdobycia. Na pewno wierzymy, bo gdybyśmy nie wierzyli, to byśmy się tutaj nie spotykali – tłumaczy Maciej Pawliński.

Kielczanie tracą pięć punktów do 14. w tabeli Łuczniczki Bydgoszcz, której miejsce pozwala na grę w barażach i pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.  Żeby dogonić tę drużynę, trzeba wygrać co najmniej dwa mecze. - Różnica punktowa jest duża, dlatego nie dość, że sami musimy coś wygrać, to musimy też liczyć na porażki zespołu z Bydgoszczy – podsumowuje Dariusz Daszkiewicz. - Żeby myśleć o utrzymaniu się w lidze musimy wygrać to co „musimy” plus do tego sprawić jakąś niespodziankę. Nie będzie to łatwe, ale jest wykonalne – kończy kapitan, Maciej Pawliński.

Spotkanie z Espadonem Szczecin rozpocznie się o godzinie 18:00 w kieleckiej Hali Legionów.