Podopieczni Mateusza Grabdy ulegli w trzech setach w pierwszym meczu fazy play-off drużynie Karpat Krosno – liderom tabeli po fazie zasadniczej. Goście dysponowali mocną i precyzyjną zagrywką, przez co kieleccy siatkarze mieli spore problemy, aby utrzymać piłkę po swojej stronie boiska.

Początek pierwszej partii należał do przyjezdnych (4:6), dobra dyspozycja w polu serwisowym sprawiła, że drużyna Karpat skutecznie wypracowywała sobie coraz większą przewagę (4:9). Kilka prostych błędów Skórzanych i na tablicy pojawił się wynik 6:12. Co prawda dochodziło również do dłuższych wymian, aczkolwiek zdecydowaną większość z nich wygrywali goście (8:16). W dalszej części seta walka szła punkt za punkt (12:20), lecz przewaga przyjezdnych była na tyle duża, że bez żadnych problemów Karpaty Krosno objęły prowadzenie w meczu (16:25).

Kolejna odsłona rozpoczęła się ponownie od wysokiego prowadzenia gości (2:8). Podopieczni Mateusza Grabdy psuli sporo zagrywek, natomiast ich przeciwnicy wręcz przeciwnie – posyłali coraz to mocniejsze serwisy (11;17). Od tego momentu Skórzani zaczęli powoli odrabiać straty, najpierw dwa skuteczne bloki  (13:17), a następnie kilka punktów zdobyli ze skrzydeł (15:18). Niestety przyjezdni również nie próżnowali i skutecznie obijali nasz blok (16:21). Mocny serwis Adriana Kopija pozwolił zbliżyć się Skórzanym na trzy oczka (18:21). W końcówce dwa błędy wkradły się gościom z Krosna, dzięki czemu nasza drużyna miała już tylko punkt straty (22:23). O czas poprosił trener Jakub Heimroth. Niestety przerwa wybiła z pola serwisowego naszego atakującego (22:24), a ostatni punkt w secie zdołali zdobyć siatkarze Karpat (22:25).

Początek trzeciej partii był wyrównany. Naładowani energią podopieczni Mateusza Grabdy toczyli równą walkę z rywalami (7:7). Goście pomylili się w polu serwisowym, a dłuższą wymianę potrójnym blokiem zakończyli Skórzani, co pozwoliło objąć im prowadzenie dwoma oczkami (9:7). Walka punkt za punkt toczyła się niemal do samego końca seta (14:14). W aut zaatakował Patryk Więckowski według sędziego, lecz kibice w hali głośno protestowali (14:15). Atakujący Jacek Pszonka mocno obił blok Skórzanych, aczkolwiek Patryk Więckowski odpowiedział potężnym atakiem prosto w boisko (17:17). Ponownie pojawiły się emocje związane z decyzją głównego sędziego, który uznał, że piłka przy obronie dotknęła parkietu, choć nasi siatkarze byli przeciwnego zdania (18:20). Gdy w aut zaatakował Więckowski, trener Grabda zdecydował się na drugą przerwę. Ponowna piłka do atakującego i tym razem dość pewnie Więckowski zdobył dziewiętnaste oczko (19:21). Ponad blokiem zaatakował Jacek Pszonka, a następny punkt na koncie gości został zdobyty z drugiego skrzydła (21:24). Efektywnym blokiem popisali się kieleccy siatkarze, a następnie Adrian Kopij obił blok gości (22:24). Podopiecznym Grabdy udało się zatrzymać atakującego Jacka Pszonkę, co pozwoliło im zbliżyć się do rywali na jedno oczko (23:25). Niestety trzecią partię, a zarazem cały mecz skutecznym atakiem z prawego skrzydła zakończył Rafał Matuła.

 

Skórzani Skarżysko-Kamienna/SMS Kielce 0:3 Karpaty Krosno (16:25, 22:25, 23:25)

 

Skórzani Skarżysko-Kamienna/SMS Kielce: Adrian Kopij, Patryk Więckowski, Jacek Ziemnicki, Wojciech Dyk, Bartosz Drewniak, Karol Duda, Grzegorz Duluk (L) oraz Władysław Orobko.


Karpaty Krosno: Jacek Pszonka, Hubert Piwowarczyk, Przemysław Czado, Rafał Matuła, Jakub Abramowicz, Maciej Walasek, Łukasz Drążek (L.)

 

/ Monika Sokołowska /