W minioną niedzielę podczas meczu z Mistrzem Polski, kibice mieli okazję zarejestrować się w bazie potencjalnych Dawców Szpiku. Wolontariusze fundacji DKMS zachęcali do rejestracji, rozdawali ulotki, balony, ale przede wszystkim odpowiadali na wszelkie pytania zainteresowanych.

Kibice, którzy zjawili się, aby obejrzeć spotkanie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle nie pozostali obojętni na akcję rejestracji. Wielu z nich podchodziło do wolontariuszy, aby dowiedzieć się czegoś więcej na temat oddawania szpiku. - Ludzie podchodzili do nas i zadawali najczęstsze pytania: co trzeba zrobić aby się zarejestrować, jak wygląda pobieranie szpiku, czy dalszy proces w przypadku znalezienia bliźniaka genetycznego. Decyzja o byciu dawcą szpiku nie może zostać podjęta pochopnie. Należy zdawać sobie sprawę, że czasem chorzy czekają latami na przeszczep, gdyż szanse na znalezienie odpowiedniego dawcy są niewielkie. Dlatego też cieszymy się, że ludzie byli aktywni, dopytywali o każdy szczegół, by na sam koniec podjąć świadomą decyzję.  – wspomina wolontariuszka Justyna.

Do grona Dawców Szpiku dołączyło jedenastu kibiców. Wydawać, by się mogło, że to niewiele, aczkolwiek jak przekonuje wolontariuszka, liczy się każda osoba. - Nawet jeśli zarejestrowalibyśmy tylko jedną osobę, to warto było! Być może właśnie to ten jeden kibic okazałby się czyimś bliźniakiem genetycznym, dzięki czemu mógłby uratować życie drugiego człowieka. Dziś udało nam się zarejestrować jedenastu nowych dawców, co jest bardzo dobrym wynikiem, patrząc zwłaszcza na tak krótki czas trwania akcji.

PSX_20180326_231113

Miniona rejestracja dawców jest już czwartą zorganizowaną akcją we współpracy z fundacją DKMS. - Bardzo chętnie angażujemy się w tego typu akcje. Działalność fundacji DKMS daje ludziom nadzieję, wiarę. Jest godna wsparcia,  dlatego cieszymy się, że mogliśmy dołożyć choć małą cegiełkę do tego wspaniałego ruchu. Zrobiliśmy akcję po raz kolejny i mamy nadzieję, że nie ostatni. – skomentował prezes Jacek Sęk.  

Historia naszego przyjmującego Łukasza Łapszyńskiego, który cztery lata temu oddał szpik wywarła niemały podziw wśród kibiców, kilku z nich właśnie z tego względu postanowiło zgłębić temat oddawania szpiku. -  Myślę, że na pewno warto promować takie akcje na wydarzeniach sportowych, gdyż do hali czy na Stadion przychodzi duża grupa kibiców. Mamy szansę dotrzeć do wielu ludzi w jednym miejscu. Klub Dafi Społem Kielce bardzo nam pomógł w szerzeniu świadomości na temat oddawania szpiku. Kilku rejestrujących przyznało, że przyciągnęła ich historia Łukasza Łapszyńskiego, dlatego też jesteśmy bardzo wdzięczni klubowi za zaangażowanie w organizację Dnia Dawcy. – zakończył koordynator akcji Sokołowska Monika.