Przed kieleckimi siatkarzami kolejny wyjazdowy pojedynek w 1. Lidze siatkówki. Tym razem rywalem podopiecznych Mateusza Grabdy będzie drużyna KPS-u Siedlce.

W ostatnim ligowym meczu na Suwalszczyźnie kielczanie doznali bolesnej porażki. Jedynie na początku pierwszej i w końcówce trzeciej partii zdołali nawiązać wyrównaną walkę z gospodarzami. Zarówno trener jak i zawodnicy byli bardzo zawiedzeni po tym spotkaniu. - Zdarzają się takie spotkania w ciągu sezonu, jeden, dwa, może trzy. Nam przydarzył się akurat w Suwałkach. Ciężko jest się pozbierać po takich meczach, ale już o godzinie 20 w sobotę zapomnieliśmy o nim i zaczęliśmy myśleć tylko o kolejnym pojedynku – powiedział środkowy, Adam Woźnica. - Bardzo byśmy chcieli, żeby to był taki wypadek przy pracy, który zadziała na nas jak taki przysłowiowy „kubeł zimnej wody”. Otrząsnęliśmy się już po tej nieprzyjemnej sytuacji i w Siedlcach zagramy na swoim, wysokim poziomie – dodał przyjmujący, Grzegorz Pacholczak.

Od początku tego tygodnia na pełnych obrotach cały zespół przygotowywał się do kolejnego ligowego pojedynku. - Po ostatnim meczu w Suwałkach mieliśmy do siebie sporo pretensji. Trener musiał wprowadzić pewne zmiany w treningach i trenowaliśmy nieco ciężej niż zazwyczaj – ocenił Grzegorz Pacholczak. - Ostatni tydzień przepracowaliśmy bardzo ciężko. Cały czas skupialiśmy się na naszych błędach w przyjęciu i skuteczności procentowej w ataku. Mam nadzieję, że zaprocentuje to w meczu z Siedlcami. Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do tego spotkania – dorzucił Adam Woźnica.

Szanujemy rywala, ale podchodzimy do tego meczu z nastawieniem na zwycięstwo - Grzegorz Pacholczak

W pierwszej rundzie fazy zasadniczej w meczu rozgrywanym w hali widowiskowo-sportowej przy ul. Żytniej pomiędzy Buskowianką Kielce a KPS-em Siedlce, zwycięstwo odnieśli gospodarze. Było to ciężkie spotkanie, ponieważ dwie pierwsze partie padłu łupem kielczan, a podenerwowani goście zdołali doprowadzić do tie-breaka. Ostatecznie lepsi w piątej partii okazali się zawodnicy reprezentujący województwo świętokrzyskie. Kielczanie chcą ponownie wygrać, jednak woleliby zgarnąć pełną pulę punktów do ligowej tabeli. - Jadąc na mecz do Siedlec myślimy przede wszystkim o tym, żeby wygrać, najlepiej za trzy punkty. Teraz te punkty są dla nas szczególnie ważne pod kątem awansu do fazy play-off. Każde zwycięstwo będzie nas cieszyło i zrobimy wszystko, żeby wygrać – zapowiedział Grzegorz Pacholczak. - Jestem pewien, że całą drużyną celujemy w pełną pulę punktów. Chcemy postawić przeciwnikom bardzo trudne warunki. Myślę, że wrócimy do Kielc ze zwycięstwem – dodał Adam Woźnica.

W KPS-ie Siedlce grają doświadczeni zawodnicy z PlusLigową przeszłością. Kielczanie natomiast są najmłodszym zespołem w 1. Lidze. Podopieczni Mateusza Grabdy nie obawiają się pojedynku z bardziej doświadczoną ekipą z Siedlec: - W pierwszym meczu z KPS-em Siedlce udowodniliśmy że to, że jesteśmy młodsi nie oznacza, że jesteśmy słabsi. Mamy swoje atuty i chcemy je jak najlepiej wykorzystać przeciwko drużynie z Siedlec. Szanujemy rywala, ale podchodzimy do tego meczu z nastawieniem na zwycięstwo – powiedział Grzegorz Pacholczak. - Myślę, że nasza młodość pokaże w tym meczu, że to my będziemy górą. Już raz w poprzedniej rundzie w Kielcach to udowodniliśmy. Siedlczanie są bardziej doświadczeni, ale my też możemy pochwalić się doświadczonym rozgrywającym – zakończył Adam Woźnica.

Spotkanie z KPS-em Siedlce rozpocznie się w sobotę o godz. 19:00 w hali sportowej Agencji Rozwoju Miasta Siedlce.